Ostatnio aktualizowane: 13.08.20

 

Kiedy odczuwamy nieprzyjemny chłód, warto jak najszybciej sięgnąć po napój, który nas rozgrzeje. Nie musi to być zwykła herbata, ciekawych propozycji jest znacznie więcej. Co ważne, przygotowanie gorącego napoju nie musi być skomplikowane, ponadto większość z nich można zabrać ze sobą w termosie lub kubku termicznym. Czym można rozgrzać się w zimny dzień?

 

Kawa po irlandzku

Kawa po irlandzku, czyli Irish coffe, to napój przygotowywany na bazie wody i zmielonych ziaren kawy, z dodatkiem whiskey, bitej śmietany oraz cukru (najlepiej trzcinowego). Po raz pierwszy zaparzył go Joseph Sheridan, szef portu lotniczego Foynes. Mężczyzna postanowił podać rozgrzewający napój podróżnym, którym odwołano lot do USA. Wówczas dziennikarz San Francisco Chronicle, Stanton Delaplane, postanowił zabrać przepis ze sobą do Stanów Zjednoczonych, a później przekonał obsługę jednego z barów w San Francisco, aby podawać przygotowaną w ten sposób kawę każdego dnia. Jak zaparzyć kawę po irlandzku? Należy naszykować wysoką szklankę na nóżce i wlać do niej kawowy napar. Kolejny krok to dodanie miarki podgrzanej, irlandzkiej whiskey oraz niewielkiej ilości cukru. Przed wyłożeniem śmietany należy ją lekko ubić (np. wstrząsnąć w zamkniętym szczelnie słoiku). Najważniejsze jest to, żeby nie dopuścić do zmieszania się warstw. Prawidłowo przygotowana kawa po irlandzku wygląda niemal tak samo, jak piwo typu stout (ciemne piwo górnej fermentacji).

Poncz na ciepło

Poncz to napój kojarzący się głównie z amerykańskimi przyjęciami, gdyż jest na nich niemal obowiązkowy. Niemniej jednak przepis na niego w XVII wieku przywieźli do Europy marynarze z Indii. Podobnie jak gin z tonikiem, poncz jest traktowany jako pamiątka po brytyjskim kolonializmie. Nazwa tego napoju odnosi się do liczby składników, panch to z języka hindi pięć. W oryginalnej recepturze poncz przygotowuje się z wody, soku z cytryny, cukru, anyżowego araku oraz korzennych przypraw. Na przestrzeni lat, a nawet wieków, ulegała ona wielu modyfikacjom, Brytyjczycy postanowili zamienić przyprawy na herbatę, a w pozostałych częściach Europy dodawano wino lub brandy. Poncz na ciepło bardzo szybko rozgrzewa, a w dodatku nie trzeba dodawać do niego alkoholu. Można więc wziąć go ze sobą na długi, zimowy spacer, do tego przyda się termos.

 

Grzane wino

Grzane wino, inaczej grzaniec, bardzo dobrze sprawdza się w okresie jesienno-zimowym, a zwłaszcza podczas świąt Bożego Narodzenia. Jak sama nazwa wskazuje, bazą napoju jest wino (czerwone), do którego dodaje się kilka innych składników. Najważniejsze są przyprawy: cynamon, gwiazdki anyżu i goździki. Do grzanego wina pasują także plasterki pomarańczy, odrobina cukru waniliowego, likier pomarańczowy, sok malinowy, a nawet czerwone martini. Przygotowanie napoju nie zajmuje dużo czasu, można to zrobić również na zewnątrz, jeśli mamy do dyspozycji kociołek.

 

Gorąca czekolada

Gorąca czekolada to napój, który nie tylko przyjemnie rozgrzewa, ale również poprawia nastrój i krążenie, może też działać, jak afrodyzjak. Do Europy trafiła z tzw. Nowego Świata, czyli Ameryki oraz Australii i Oceanii, które określano tym mianem w okresie wielkich odkryć geograficznych. W XIX i XX wieku pitna czekolada w europejskich lokalach gastronomicznych była podawana zarówno na ciepło, jak i na zimno. Najczęściej dodawano do niej spienione mleko, bitą śmietanę lub kawę, nierzadko tworzono mieszankę ciemniej i białej czekolady.

 

Herbata korzenna

Herbata z dodatkiem korzennych przypraw to bardzo popularny napój, który można łatwo przygotować samodzielnie w domu. Można do niego wykorzystać dowolny, herbaciany napar, np. earl grey. Istotniejszą rolę w tym przypadku odgrywają dodatki, to one odpowiadają za uczucie rozgrzania. Do herbaty korzennej dodaje się cynamon, pokrojony w plasterki imbir, goździki, plastry pomarańczy, a także cytryny oraz łyżkę miodu. Dobrze smakuje ona również w połączeniu z malinami lub wiśniami w syropie.

Bombardino

Włoski napój alkoholowy Bombardino jest przygotowywany z whisky, ajerkoniaku i bitej śmietany, nierzadko dodaje się do niego również kawę. Tego typu drink jest popularny przede wszystkim w Alpach, chętnie piją go zmarznięci narciarze. Jest on bardzo słodki i pozwala szybko się rozgrzać. Jak głosi legenda, przepis na Bombardino pojawił się w latach 70. za sprawą młodego Włocha, który przeprowadził się do Livingo z Genui. Mężczyzna miał być bardzo zaskoczony tym, że przyjemny, nadmorski klimat nagle zmienił się w siarczysty mróz i głębokie zaspy śniegu. Kiedy został zarządcą jednego z górskich schronisk, postanowił znaleźć sposób na to, aby nie odczuwać zimna. Wówczas Włoch przygotował napój z mleka, kremu zabajone oraz whisky. Jedna z pierwszych osób, która go spróbowała, miała krzyknąć: E’ una bombarda (to jest bomba) i tak powstała nazwa drinka. Wraz z upływem czasu oryginalny przepis uległ modyfikacjom, pojawiła się również wersja bezalkoholowa, Calimero.

 

 

 

Subskrybuj
Notify of
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments